Tuesday, October 12, 2010

Zmarła Marta Kotowska

Dobranoc Martusiu

Wczoraj w wieku 69 lat zmarła Marta Kotowska - Lenarcińska. Aktorka znana przede wszystkim mieszkańcom Śląska i Zagłębia. Moja macocha.


Skończyła krakowską szkołę teatralną, później, na wiele lat, związała się ze sceną Teatru Zagłębia w Sosnowcu. Grała też w Teatrze Polskim w Bielsku Białej, teatrze w Kaliszu, Gliwicach, dyrektorowała teatrowi w Zabrzu.
Ostatnie kilkanaście lat spędziła w zespole Teatru Rozrywki w Chorzowie. Na tej scenie stworzyła wiele interesujących kreacji, z Gołdą w „Skrzypku na dachu” na czele. W „Zagłębiu” zagrała m.in. Anastazję Nibek w „W małym dworku”, Raniewską w „Wiśniowym sadzie”, w Bielsku tytułową Okapi, Dulską w „Moralności…” (Złota Maska), w Zabrzu Matkę w „Matce” Witkacego (Złota Maska), w Kaliszu Fiokłę w „Ożenku”, w Teatrze Śląskim w Katowicach Starą w „Krzesłach”.
Zagrała w sumie ponad sto ról, w tym ok. 80 głównych i tytułowych. Jedną z nich była ta życiowa rola – rola macochy… To była dobra rola. Nią zasłużyła na więcej, niż Złotą Maskę, choć nie było łatwo.
Jakoś dziwnie pisze się o aktorce, która w moim życiu prywatnym odegrała istotną rolę… Pełną zawirowań, sprzeczności. Rolę, jakkolwiek oceniać, ostatnią. Przyjaźniliśmy się ponad 30 lat. Żegnaj Marto. Dobranoc Martusiu. Już nie wypijemy wieczornej wódeczki, nie zagramy w brydża, nie powtórzymy scenicznych sytuacji w domowym zaciszu.
Smutno

No comments:

Post a Comment