Myślę, że nadeszła pora, aby wycofać się ze wszystkiego. Z życia publicznego, z oglądania telewizji, wymyślania, kreowania, dyskutowania. Coraz mniej jest faktów godnych zastanowienia: więcej za to wykreowanych, błahych, prostackich. Zerojedynkowych. Rzeczywistość mnie przeraża. Przerasta. Rządzi Miasto, Masa, Maszyna. Człowiek ginie, traci znaczenie, przestaje być nawet symbolem czegokolwiek. Polityka wymieszała się z szambem i vice versa. Miasto mówi mi, że nie jest mną zainteresowane. Maszyna zaczęła mnie mielić. Masa jest zdezorientowana. Nie widzę miejsca dla człowieka.
No comments:
Post a Comment